ZARĘCZYNY I CO DALEJ?

Przyszedł ten moment, że z „pary” przekształciliście się w parę narzeczonych. Przede wszystkim ogromne gratulacje! Każdy etap związku ma swoje blaski i cienie, ale teraz zapewne odczuliście, że zrobiło się ciut poważniej:) Wszak „jesteście po słowie”. Określenia tego używa się współcześnie tak rzadko, a takie jest ono piękne. Bo co właściwie oznacza czasownik „zaręczyć się”? Słownik języka polskiego termin ten definiuje jako „złożenie sobie przyrzeczenia małżeństwa”.  I tu pojawia się określenie „przyrzeczenie”. Skoro przyrzekam, to zapewniam, że coś zrobię, że czegoś dokonam. Oto para młodych, zakochanych w sobie ludzi przyrzeka sobie = daje słowo, że wstąpią w związek małżeński. Pięknie jest wtedy, gdy oboje pragną, by związek ten był sakramentalny, a więc najprościej rzecz ujmując, gdy oboje chcą ślubu kościelnego.

Były piękne zaręczyny, poinformowanie najbliższych, a więc chwile pełne radości i uniesienia, i co dalej? Czas wziąć się za organizację!:) Przede wszystkim pamiętajcie, że organizacja własnego ślubu i wesela to ma być piękny dla Was czas, a więc róbcie wszystko ze spokojem:) Zazwyczaj wygląda to w ten sposób, iż sponsorami całego przedsięwzięcia są rodzice państwa młodych. Powinniście w takiej sytuacji pamiętać, że należy mieć na uwadze pomysły i oczekiwania kochanych rodziców. Tutaj trzeba się czasem wykazać sporymi umiejętnościami, by wilk był syty i owca cała 😀 Chcemy Wam kochani powiedzieć, że oprócz poszanowania zdania rodziców, musicie pamiętać, że to przede wszystkim Wasz dzień i niech on będzie dla Was przyszli nowożeńcy najpiękniejszy! W końcu ślub bierze się tylko raz:)

Przychodzi czas na podjęcie konkretnych działań. Na początku trzeba zadać sobie (albo/i rodzicom) pytanie, w jakiej kwocie możemy się zmieścić. Od tego zależy bowiem wybór sali weselnej, ilość zaproszonych gości, menu weselne, liczba i rodzaj atrakcji weselnych, oprawa ślubu, wybór fotografa, kamerzysty, zespołu etc. Spraw jest dużo, ale damy radę!:)

Jeśli wiemy już, o jakiej kwocie możemy myśleć, przechodzimy do ustalenia miejsca ślubu i wesela. Tradycja głosi, że ślub powinien odbyć się w parafii panny młodej. Nie zawsze jest to możliwe, czasami dzielą nasze rodziny setki kilometrów i najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest wybranie innej parafii. Musicie jednak pamiętać, iż zlecicie zapewne ubranie kościoła kwiatami i innymi dekoracjami, będziecie chcieli ustalić z organistą repertuar weselny, uregulować wszelkie kwestie formalne z księdzem (dostarczenie wymaganych dokumentów, zapowiedzi), także nie  powinno być to miejsce, gdzie się w ogóle nie pojawiacie.

Ważną kwestią jest też to, że kościół nie powinien znajdować się w zbyt dalekiej odległości miejsca zamieszkania/pobytu przyszłych nowożeńców, czy od sali weselnej. Naszym zdaniem fajnie jest, kiedy te odległości nie są zbyt duże ( nasz dystans wynosił jakieś 60 km).

Jeśli wiemy już, w jakim kościele chcielibyśmy wziąć ślub, pozostaje wybór sali weselnej. I tutaj należy przemyśleć, w jakim stylu chcielibyśmy wesele. Styl boho, rustykalny, czy może przyjęcie w pałacu? Jest to bardzo ważna decyzja, gdyż z własnego doświadczenia wiemy, że sporym wyzwaniem jest urządzić wesele w tylu rustykalnym w pałacu 😀

Jeśli kompletnie nie wiecie, w jakim stylu chcielibyście wesele, poszukajcie inspiracji w Internecie. My polecamy Printerest:) Sala weselna musi pasować do zaproszeń, dekoracji, które Wam się podobają, czy do sukni ślubnej i smokingu/garnituru pana młodego. My zdecydowaliśmy się na styl rustykalny, gdyż jesteśmy zwolennikami prostych, naturalnych rozwiązań. Drewno, szyszki, szary papier, sznurek jutowy i mnóstwo świec to zdecydowanie nasze klimaty:)

Sale weselne zarezerwowane są zazwyczaj na dwa lata w przód, także trzeba się z tym liczyć. Jeśli nie wyobrażacie sobie czekać tak długo możecie poszukać innej, mniej obleganej sali, bądź zdecydować się na przyjęcie w ogrodzie (coraz więcej sal weselnych ma w swej ofercie taką opcję).  W takiej jednak sytuacji musicie liczyć się z ryzykiem – pogoda lubi płatać figle.

Na początek tyle właściwie wystarczy – wybór kościoła – nie musicie od razu iść do księdza :), i wybór sali weselnej – tu trzeba już wybrać się na spotkanie z managerem sali i wpłacić zaliczkę. Na spotkaniu tym podajecie orientacyjną liczbę gości (czasami jest kilka sal i rezerwujecie odpowiednią ze względu na liczbę gości). Jeśli macie rodzinę, która będzie potrzebowała noclegu, zwróćcie uwagę, czy dana sala oferuje także miejsca noclegowe. Jeśli nie, rozejrzyjcie się po okolicy – czy w pobliżu sali weselnej znajdują się hotele. Nawet jeśli odległość od sali weselnej do domu wynosi około 50 kilometrów, warto pomyśleć o noclegu dla rodziców, czy rodzeństwa. Na pewno będzie to dla nich bardziej komfortowe. Ważne jest także menu, więc od razu zapoznajcie się z ofertą.  Zazwyczaj sale oferują 3 opcje menu. Coraz częściej zdarza się, że w umowie znajduje się zapis informujący, iż w przyszłym roku, ceny mogą ulec zmianie o  5 – 10 zł/1 os. Liczcie się w takiej sytuacji, iż zazwyczaj ceny te wzrastają:/

Jeśli wybraliście już kościół, podjęliście decyzję, co do stylu wesela i zarezerwowaliście odpowiednią salę weselną, to na razie wszystko!:) Okres 1,5 roku – 2 lata (bo jak pisaliśmy wcześniej, tyle zazwyczaj czeka się na salę) spokojnie wystarczy na załatwienie wszystkich spraw:)

Bardzo przydatną rzeczą jest kalendarz ślubny, w którym zaznaczone są konkretne czynności, jakie w odpowiednim czasie powinniście uczynić. Sami z takiego kalendarza korzystaliśmy i z chęcią Wam go w najbliższym czasie udostępnimy:)

Pamiętajcie o bardzo ważnej kwestii – w poście tym poruszyliśmy wyłącznie kwestie techniczne podjęcia pierwszych kroków po zaręczynach. Nie skupiliśmy się tutaj na przygotowaniu duchowym, wewnętrznym. O tej – jakże ważnej kwestii napiszemy w odrębnym poście.

I bardzo ważna rzecz – jeśli Wasze finanse nie pozwalają na organizację wesela, nigdy, przenigdy nie rezygnujcie ze ślubu! W całym tym ślubnym ferworze nie można zapomnieć, że to sakrament jest najważniejszy. To podczas mszy ślubnej stajecie się mężem i żoną, jednym ciałem, zostajecie związani węzłem małżeńskim, a nie podczas wesela:) Przyszła panno młoda – nawet najskromniejsza biała sukienka, przyszły panie młody – nawet najskromniejszy garnitur sprawią, że w oczach Boga będziecie piękni, jeśli z czystym sercem staniecie przed ołtarzem i będziecie ślubować miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Wtedy sam Jezus Chrystus pobłogosławi Wasz związek oraz będzie z Wami przez wszystkie dni Waszej małżeńskiej drogi.

Może zainteresuję Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *