ZA MŁODZI NA RADY

Mimo tego, że w blogowaniu stawiamy pierwsze kroki (trochę po omacku 😀 ), to zetknęliśmy się z pytaniem, czy nie jesteśmy za młodzi na udzielanie porad. Pytanie to natchnęło nas do zredagowania tego wpisu.

Naszym przesłaniem jest nie tyle udzielanie porad, co pokazywanie na własnym przykładzie, co można robić, jak nad sobą i związkiem pracować, by było nam po prostu ze sobą dobrze:)

Uważamy jednocześnie, że wprowadzanie w swoje życie zasad od samego początku bycia razem, bardzo ułatwia wspólne życie w małżeństwie. Jeśli pozostawimy wszystko samemu sobie zgodnie z myślą, że jakoś to będzie, ciężko jest potem wprowadzić radykalne zmiany.

My zaczęliśmy takie zasady ustalać bardzo wcześnie, zanim jeszcze się zaręczyliśmy (a zaręczyliśmy się po około półtora roku znajomości). Na własnym przykładzie możemy powiedzieć, że w pełni sprawdza się tutaj zasada „im wcześniej, tym lepiej”. Co konkretnie mamy na myśli mówiąc o zasadach w związku? To jest kwestia bardzo indywidualna. Chodzi o to, by każdy miał możliwość powiedzenia, czego oczekuje, czego pragnie, co mu przeszkadza, a czego kategorycznie sobie nie życzy. Takie rozmowy nie tylko unaoczniają potrzeby nas samych, naszej drugiej połówki, ale uczą nas od razu rozmów wprost, w przeciwieństwie do owijania w bawełnę, zatajania i trzymania czegoś w sobie. Naszym zdaniem, w późniejszym wspólnym życiu łatwiej jest rozmawiać o rzeczach trudnych, bo nauczyliśmy się już reagować na to, co niekoniecznie chcielibyśmy od drugiej osoby usłyszeć.

My lubimy mieć sytuacje czyste, klarowne. Nie umiemy dusić czegoś w sobie i fakt, że zaczęliśmy wprowadzanie takich zasad od początku, bardzo ułatwia nam nasze małżeńskie życie.

Ponadto, tutaj nieco odbiegniemy od tematu, uważamy, że najlepszym czasem na takie „ćwiczenia” jest okres narzeczeństwa. To jest właśnie czas, kiedy mamy się „dotrzeć”, poukładać sobie wszystko i przekonać się, że ta osoba to materiał na żonę/męża 😀 (napiszemy o tym w odrębnym poście).

Reasumując, nie uważamy się absolutnie za jakichś ekspertów w tematyce małżeńskiej, czy rodzinnej. Zaczynamy dopiero iść tą drogą, niemniej na własnej skórze przekonaliśmy się, że praca nad związkiem we wcześniejszym jego etapie bardzo ułatwia małżeńskie życie:)

Oczywiście jest jeszcze jedna maksyma – „lepiej późno niż wcale”, także jeśli nie rozpoczęliście jak dotąd takiej pracy, warto zacząć już dziś. Wiemy, że powtarzamy to do znudzenia, ale naprawdę, naprawdę WARTO ROZMAWIAĆ!;)

Może zainteresuję Cię również

2 komentarze

  1. Uważam, że na pewno nie jesteście za młodzi. Wiek nie jest wyznacznikiem mądrości życiowych (choć z założenia być powinien). Każda osoba na świecie jest w stanie przekazać nam rady dotyczące postępowania w danej sytuacji, a to czy je wykorzystamy zależy wyłącznie od nas samych. Wasze podejście do życia, pomimo młodego wieku, jest bardzo dojrzałe. Wynika to z wartości i zachowań, które wynieśliście z domu. Wasz odbiór życia, słowa Bożego, Wasze przekonania na pewno będą się jeszcze zmieniały, ale to będzie można zauważyć na podstawie tego bloga (np. To czy będziecie stawiać po Bogu siebie nawzajem na drugim miejscu, czy też dzieci, to jest moim zdaniem kwestia dyskusyjna.Może lepiej powiedzieć, że to będzie stasus ex aequo). Bardzo się cieszę, że na tak wczesnym etapie życia się ze sobą spotkaliście, bo w obecnych czasach trudno znaleźć ludzi w naszym wieku reprezentujących takie podejście do Wiary i postępujących w zgodzie z prawem Bożym (przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń). Sam jestem chrześcijaninem, choć mój stosunek do Boga z pewnych powodów jest dość oziębły. Niemniej jednak, mimo różnych przekonań mamy podobne wartości. Lubię słuchać ludzi i na podstawie ich doświadczeń życiowych, podejścia do życia, „pobierać” nauki i wykorzystywać je w swoim życiu. Najlepszą formą nauki jest uczenie się od innych, najtrudniejszym elementem tego wszystkiego jest umiejętność dobrego słuchania i wyciągania z tego prawidłowych wniosków. Życzę Wam oraz Waszemu wkrótce narodzonemu dziecku dużo szczęścia i pomyślności, niech Bóg Was błogosławi!:)

    1. Bardzo dziękujemy za ten komentarz, Twoje słowa są bardzo budujące, zwłaszcza, że dopiero zaczynamy z blogowaniem:) To, że komuś nasze przemyślenia, czy własna historia może w czymś pomóc, czegoś nauczyć, motywuje nas do dalszego działania. Dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie!:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *