JAK W JEDEN DZIEŃ ODMIENIĆ SWOJE ŻYCIE?

Czytając taki tytuł od razu można pomyśleć, że jest to porada w stylu „Jak zrzucić 10 kg w tydzień?”.  A ja Wam udowodnię, że naprawdę się da odmienić swoje życie w jeden dzień! Chcecie wiedzieć jak? Zapraszam!

Przede wszystkim najpierw należy zapytać siebie, czy jestem szczęśliwa/-y. Czy lubię siebie, czy lubię swoje życie, czy się nim cieszę i czy chce mi się rano wstawać z łóżka. Nigdy nie jest tak, że wszystko układa się idealnie i bez żadnego trudu. Nie ma sukcesu, zwycięstwa bez porażek i upadków po drodze. Jeśli do czegoś dążysz, czegoś, co jest treściwe, wartościowe, zawsze po drodze napotkasz trudy. Ale tylko w ten sposób się rozwijasz, wspinasz na wyżyny własnych możliwości. Rzeczy łatwe nigdy nie wymagają wysiłku. Jeśli masz problem i chcesz go rozwiązać, musisz się natrudzić. Jeśli chcesz mieć szczęśliwe, udane małżeństwo – musisz włożyć w to pracę. Jeśli chcesz osiągnąć zawodowy sukces, musisz na to zapracować. Jeśli chcesz wychować dzieci na szczęśliwych, spełnionych ludzi – musisz włożyć w to całe serce i ciężko pracować nad własnymi słabościami.

Jeśli już ustalisz, co lubisz w sobie, w swoim życiu, a co Ci przeszkadza – jesteś na dobrej drodze, by dokonać tej radykalnej zmiany w JEDEN dzień 🙂 Spisanie tych rzeczy na kartce bardzo pomaga – czarno na białym widzisz, co daje Ci satysfakcję, a co musisz zmienić.

Krok drugi to dokładna analiza. Czy to, czego w sobie nie lubisz, co Ci przeszkadza w twoim życiu jest od Ciebie niezależne, czy może sam prowokujesz te sytuacje? I tu jest odpowiedź na pytanie zadane w tytule! Często jest bowiem tak, że nie lubimy czegoś, a sami stwarzamy doskonałe warunki do istnienia tego „czegoś”. Zmiany zacznij od własnej głowy! 🙂 To Ty musisz naprawić swoje życie, to Ty musisz wziąć sprawy w swoje ręce! Tego nikt za Ciebie nie zrobi! Nawet ukochany mąż/żona! Kiedy ja sam/-a będę ze sobą szczęśliwy/-a, wówczas moje życie się odmieni. Nastawienie do samego siebie, do tego, co nas otacza to klucz do sukcesu. Nie chodzi tu oczywiście o to, by rzeczy złe nazywać dobrymi, a porażki sukcesami tylko po to, by cały czas myśleć pozytywnie. Tu chodzi o to, by w każdej sytuacji dostrzegać, a przynajmniej starać się dostrzec dobre strony. Można ciągle krytykować dziecko, że nie sprząta w pokoju, że trzeba je dziesięć razy prosić, zanim w końcu coś zrobi, a można spędzić z nim trochę czasu, poświęcić uwagę, porozmawiać, a nie krzyczeć, pochwalić, a nie skrytykować. Zmienia się nie tylko nastawienie obu stron, ale i ogólne poczucie szczęścia. Można czepiać się męża i zafiksować na punkcie jego wad, całkowicie przesłaniając sobie obraz jego zalet, a można docenić, w ilu rzeczach Cię wyręcza, ile rzeczy potrafi, a o których Ty nie masz zielonego pojęcia, docenić, ile wkłada serca i pracy nad własnymi słabościami, by zapewnić szczęście tobie i waszym dzieciom! Kiedy ciągle narzekasz i jesteś na „nie”, efekt jest taki, że obie strony okopują się na własnych stanowiskach i tak daleko brną w swoje przekonania, że nie widzą już szans na porozumienie.

I teraz, jeśli dojdzie do takiej sytuacji, że druga strona zawiedzie, można ubolewać, że coś takiego miało miejsce, że pojawił się kryzys, a można wycofać się, spojrzeć z dystansu, złapać oddech i stwierdzić, że uczepiłem/-am się jego/jej wad, zapominając, co mnie fascynuje w tej osobie, co mi imponuje, za co go/ją podziwiam, w czym ją/jego motywuje, dopinguje. Myślę, że małżeństwo, czy generalnie związek dwojga ludzi jest właśnie najlepszym przykładem uświadomienia sobie tego, jak ważne jest nastawienie do życia, do drugiego człowieka, do własnej osoby.

Nie chodzi tu o to, by bagatelizować wady drugiej strony, przymykać oko na to, co nas rani. To jest popadanie ze skrajności w skrajność. Nie można dać sobie wejść na głowę. Trzeba zawsze pamiętać, że moje szczęście jest tak samo ważne, jak twoje szczęście. Tutaj trzeba po prostu podchodzić zdroworozsądkowo:)

Jeśli chcesz odmienić swoje życie w jeden dzień, zmień swoje nastawienie! Doceń to, co masz, kogo obok siebie masz, ciężko pracuj na sukces – czy to w małżeństwie, czy w rodzinie, czy w pracy. Nie odpuszczaj tylko dlatego, że będzie ciężko. Nie żałuj sił i zaangażowania w to, by dać szczęście sobie, żonie/mężowi, czy waszym dzieciom. Niech ci się chce chcieć!

Powiedz Bogu o tym, a On na pewno będzie z Tobą na tej drodze. Pomoże w gorszej chwili, pocieszy podczas porażki, da ducha walki w kluczowym momencie. Ciesz się sowim życiem, pracuj nad tym, co wymaga zmiany i często mów, że kochasz.

Powodzenia!

 

Może zainteresuję Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *