CICHE DNI

W poście zatytułowanym „SZTUKA… ROZMOWY”, który znajduje się TUTAJ, przedstawiliśmy Wam złote zasady prowadzenia dialogu. Co jednak zrobić w tej konkretnej sytuacji, kiedy nie wyszło i  do kłótni doszło?

Przede wszystkim czas. Dajcie sobie czas na to, by emocje opadły oraz myśli przestały się kotłować w Waszej głowie. Powinniście wówczas ochłonąć. Nie chodzi nam tu oczywiście o to, by trzaskając drzwiami opuścić bez słowa mieszkanie i pozostawić tę drugą osobę bez żadnej informacji (takie zachowanie zdecydowanie tylko pogorszy sytuację). Pisząc „dajcie sobie czas” mamy na myśli to, że w takim momencie najlepiej będzie, jeśli każde z Was spróbuje się uspokoić i zajmie sobie czymś głowę i ręce. On niech pójdzie od ogrodu, ona niech poczyta książkę, czy wstawi pranie. W domu zawsze jest co robić, prawda?:D

Kiedy już ochłonęliście (po pewnym czasie bycia razem doskonale wiemy, kiedy druga osoba też już jest gotowa) przechodzimy do ROZMOWY, wykorzystując zasady prowadzenia dialogu. Nie bawcie się w to, kto ma pierwszy podejść itd. Dla nas to kompletnie nie ma znaczenia. Przecież dobrze poprowadzona rozmowa wszystko wyjaśni i na pewno od odpowiedniej osoby padnie to wyczekiwane „przepraszam”.

A tak konkretnie, to ile ma trwać etap ochłonięcia?:D No cóż – kwestia indywidualna. My jednak radzimy, by nie trwał on zbyt długo:) Ciche godziny potrafią już być męczące i nie ma totalnie sensu, by przerodziły się w ciche dni. Wówczas budujecie tylko między sobą mur i coraz trudniej jest porozmawiać.

„Dam Wam jedną radę, nigdy nie kończcie dnia bez zawarcia pokoju” – powiedział papież Franciszek. Słowa te są bardzo mądre i głębokie – my znajdujemy je w Piśmie Świętym: „Niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce” (Ef, 4, 26) oraz w modlitwie Pańskiej: „I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Skoro każdy katolik nie kładzie się spać bez wieczornej modlitwy i prosi Ojca o przebaczenie z deklaracją, że przecież ja sam odpuszczam winy tym, co mnie zranili, to jak można pójść spać pokłóconym?

Kochani! Życie jest zbyt krótkie, by marnować je na kłótnie. One były, są i będą w naszych związkach, ale nie pozwólcie im na to, by niszczyły Wasze piękne relacje.

Jeśli jesteście ciekawi, jak to wyglądało u nas, napiszemy o tym w kolejnym poście:)

Błogosławionej niedzieli!:)

Może zainteresuję Cię również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *